Nowości od OnePlus: Przedpremierowy test Nord 5 i zapowiedź ultraszybkich akcesoriów

OnePlus nie zwalnia tempa w tegorocznej ofensywie wydawniczej, kierując swoją uwagę na średnią półkę cenową oraz segment superszybkiego ładowania. Na kilkanaście dni przed oficjalnym debiutem miałem okazję sprawdzić w akcji nowego Norda 5. Zestaw sprzedażowy jest, delikatnie mówiąc, oszczędny. W płaskim pudełku oprócz samego telefonu umieszczono jedynie kabel z końcówkami USB-C i szczątkową dokumentację. Brak ładowarki to już rynkowy standard, szkoda jednak, że poskąpiono nawet najprostszego silikonowego etui. Na szczęście urządzenie błyskawicznie zaciera to początkowe rozczarowanie. Jasna obudowa z gradientowym wykończeniem prezentuje się świetnie, a lekko szorstka faktura plecków zdecydowanie poprawia pewność chwytu. Uwagę od razu przykuwa dodatkowy fizyczny przycisk na bocznej ramce. Producent testował to rozwiązanie już w modelach 13T oraz 13S. Tamte telefony ominęły Polskę, więc przeniesienie tego detalu do tańszego sprzętu dostępnego u nas jest świetną wiadomością.

Wyświetlacz z myślą o graczach

Front smartfona niemal w całości wypełnia 6,83-calowy, płaski panel AMOLED o rozdzielczości 2800 × 1272 pikseli. Ekran bez problemu radzi sobie w ostrym słońcu dzięki wysokiej jasności szczytowej sięgającej 1400 nitów. Firma mocno promuje tu jednak inny parametr, oferując odświeżanie obrazu na poziomie 144 Hz. Tak wysoka wartość w tej klasie cenowej to rzadkość, chociaż w codziennym użytkowaniu pozostaje ona praktycznie niezauważalna. Prawdziwą różnicę odczują dopiero miłośnicy mobilnego gamingu, gdzie każda dodatkowa klatka animacji bywa na wagę złota. Decydując się na sztywne wymuszenie 144 Hz w ustawieniach, trzeba po prostu zaakceptować szybszy drenaż baterii oraz zauważalnie wyższe temperatury pod obudową. Dostępu do systemu chroni sprawny, zintegrowany z wyświetlaczem czytnik linii papilarnych.

Wydajność z drobnymi kompromisami

Europejska wersja Norda 5 dość istotnie różni się od swojego chińskiego pierwowzoru, czyli modelu Ace 5 Ultra. Zamiast potężnego układu MediaTek Dimensity 9400+, na naszym rynku urządzenie napędza słabszy Snapdragon 8s Gen 3 od Qualcomma. Co więcej, w bazowym wariancie zredukowano ilość pamięci operacyjnej do 8 GB. Mimo tych cięć smartfon wciąż zachowuje wysoką płynność podczas pracy z wieloma aplikacjami. Gracze powinni mimo wszystko poszukać wersji wyposażonej w 12 GB RAM-u, która zapewni niezbędny zapas mocy na przyszłość. Na pliki przewidziano 256 GB wbudowanej przestrzeni. Przed zakupem warto dobrze oszacować swoje potrzeby ze względu na całkowity brak czytnika kart microSD.

Potężny zastrzyk energii z nowych akcesoriów

Wspomniany wcześniej brak ładowarki w zestawie z Nordem 5 można łatwo zrekompensować najnowszym sprzętem producenta. OnePlus szykuje właśnie premierę dwóch akcesoriów oferujących potężną moc wyjściową rzędu 120 W. Pierwszym z nich jest powerbank SuperVOOC o pojemności 15 000 mAh. Konstrukcja z białą obudową i charakterystyczną czerwoną górą, opisywaną przez firmę jako „Accelerated Red”, posiada porty USB-C oraz USB-A. Złącze Type-C jest tu dwukierunkowe i służy zarówno do ładowania samego akcesorium, jak i oddawania energii innym urządzeniom. Na górnym panelu umieszczono cztery diody LED informujące o stanie wbudowanego ogniwa. Taki zapas mocy bez trudu obsłuży nie tylko smartfony pokroju flagowego OnePlusa 15 (dostępnego na platformie Amazon za 899,99 dolarów), ale też bardziej wymagające laptopy czy przenośne konsole.

Drugą z zapowiedzianych nowości jest dwuportowa ładowarka GaN 120W SuperVOOC. To bezpośrednie rozwinięcie kompaktowego, 100-watowego modelu wydanego w maju 2025 roku. Sprzęt zachował specyficzny kształt przypominający butelkę i składaną wtyczkę ułatwiającą transport. Zamiast pojedynczego gniazda mamy teraz do dyspozycji dwa porty USB-C, co pozwala na szybkie zasilanie dwóch urządzeń jednocześnie. Pełna moc 120 W jest rzecz jasna osiągalna wyłącznie przy korzystaniu z jednego złącza i spada po wpięciu drugiego kabla. Oba opisane gadżety to w rzeczywistości rebrandowane projekty siostrzanej marki Oppo. Producent uruchomił już oficjalne strony rejestracyjne, na których chętni klienci mogą zgłaszać zainteresowanie przed planowanym otwarciem sprzedaży.