Zmiana warty u Samsunga: Galaxy S26 z nowym wyglądem, a legendarna seria S21 odchodzi na emeryturę

W świecie technologii cykl życia urządzeń jest nieubłagany – podczas gdy oczy wszystkich powoli zwracają się ku przyszłorocznym nowościom, starsze modele cicho schodzą ze sceny. Z Korei Południowej docierają do nas właśnie wieści, które doskonale ilustrują ten proces. Z jednej strony mamy ekscytujące przecieki dotyczące odświeżonego wzornictwa nadchodzącego Galaxy S26, z drugiej zaś producent po cichu kończy wsparcie dla wciąż popularnej serii Galaxy S21.

Powrót do wysp i debiut modelu Edge

Choć do premiery nowej generacji flagowców pozostało jeszcze kilka miesięcy, tajemnicy nie udało się dochować. Jeśli znudził wam się minimalistyczny design „pływających soczewek”, który Samsung serwował nam przez ostatnie lata, będziecie zadowoleni. Rendery, które trafiły do sieci, potwierdzają, że producent planuje istotne zmiany wizualne obejmujące całą serię S26. Najważniejszą nowością jest powrót do wyraźnie zaznaczonych wysp na aparaty, co stanowi ukłon w stronę starszych rozwiązań oraz stylistyki znanej ze składanych modeli Fold.

Podstawowy Galaxy S26 oraz model Ultra otrzymają moduł fotograficzny w kształcie pastylki, w którym pionowo umieszczone zostaną trzy obiektywy, a pozostałe czujniki znajdą się tuż obok. Jednak najciekawiej zapowiada się następca modelu Plus. Według przecieków, w przyszłym roku zastąpi go Samsung Galaxy S26 Edge. W tym przypadku Koreańczycy idą o krok dalej, montując na pleckach masywną wyspę zajmującą niemal 1/3 tylnego panelu. Co ciekawe, mimo rozmiarów, ma ona pomieścić jedynie dwa obiektywy i diodę LED. Przypomina to nieco rozwiązania, o których plotkuje się w kontekście iPhone’a 17 Pro.

Premiera i specyfikacja techniczna

Kiedy możemy spodziewać się tych nowości? Tradycyjnie już, nowe smartfony Samsunga zostaną zaprezentowane na początku roku, najprawdopodobniej w połowie stycznia 2026 roku. Odświeżony wygląd to nie wszystko – pod maską znajdziemy autorskie układy Exynos 2600 lub najnowsze Snapdragony od Qualcomma, w zależności od rynku. Do tego dojdzie wsparcie dla standardu ładowania Qi2 25W oraz ulepszenia ekranów.

Cichy koniec serii Galaxy S21

Gdy my wybiegamy myślami do 2026 roku, posiadacze flagowców z 2021 roku muszą zmierzyć się z nową rzeczywistością. Seria Galaxy S21, która zadebiutowała w styczniu pięć lat temu, właśnie dotarła do kresu swojej programowej żywotności. Choć Samsung nie wydał w tej sprawie oficjalnego komunikatu, modele S21, S21 Plus oraz S21 Ultra zniknęły ze strony producenta poświęconej aktualizacjom bezpieczeństwa.

Dla użytkowników oznacza to brak nie tylko nowych funkcji systemu Android, ale przede wszystkim brak comiesięcznych łatek bezpieczeństwa. TechRadar słusznie zauważa, że dalsze korzystanie z tych telefonów, choć technicznie możliwe, staje się ryzykowne, gdyż urządzenie staje się podatne na nowe luki w oprogramowaniu.

Wyjątki i nowa polityka aktualizacji

Warto jednak zaznaczyć, że nie cała rodzina „dwudziestek jedynek” została odcięta od świata. Model Galaxy S21 FE 5G, który pojawił się na rynku nieco później, nadal znajduje się na liście wspieranych urządzeń, choć otrzymuje aktualizacje w trybie kwartalnym, podobnie jak cała seria Galaxy S22.

Patrząc z perspektywy czasu, pięcioletnie wsparcie oferowane dla serii S21 było standardem godnym pochwały w 2021 roku. Dziś poprzeczka zawieszona jest znacznie wyżej – przypomnijmy, że od stycznia 2024 roku Samsung deklaruje aż 7 lat wsparcia dla swoich najnowszych urządzeń, co pozwoli cieszyć się bezpiecznym smartfonem znacznie dłużej. Właścicielom starszych flagowców pozostaje więc albo pogodzić się z brakiem łatek, albo zacząć odkładać fundusze na nadchodzącego, odmienionego wizualnie Galaxy S26.