Witaj Gość! Rejestracja | Logowanie |
Startuj z nami |
Napisz do nas |
Bądź na bieżąco!!! |
Na tropie słynnych polskich duchów - z MIOTagi: MioJak głosi legenda, niektóre duchy średniowiecznych rycerzy i Białe Damy chętniej ukazują się na początku listopada. Do podróży szlakiem tajemnic zaprasza Mio, producent urządzeń do nawigacji. Trasa podróży została opracowana z myślą o tych, którzy lubią poznawać miejsca owiane tajemnicą. „Szlak, który opracowaliśmy, to doskonała okazja do poznania interesujących historii i legend” – zapewnia Tarik Hassan, Marketing Manager w Mio Technology. „Przy okazji zachęcamy do wykorzystywania dodatkowych funkcji nawigacji, na przykład bazy punktów POI zawierającej informacje o atrakcjach turystycznych, nawet w mniejszych miejscowościach” – dodaje. Jadąc samochodem często nieświadomie omijamy fascynujące miejsca. Korzystając z urządzeń do nawigacji warto sprawdzać (np. przy pomocy funkcji „Explore” w nawigacjach Mio z serii S), czy w okolicy, w której aktualnie jesteśmy, nie ma tego typu obiektów. W podróży przyda się także wbudowany Przewodnik Turystyczny po wybranych miastach europejskich. Zawiera historyczne informacje o atrakcjach turystycznych, centrach handlowych i rozrywkowych oraz bazę gastronomiczną i hotelową. Dzięki temu nawet zwykły przejazd zmienimy w prawdziwą podróż! Komtur z Bytowa Podróż zaczynamy w Gdańsku. Kierując się na zachód, po około 1,5 godziny dojeżdżamy do Bytowa. W średniowieczu miasto stanowiło krzyżacką twierdzę, a legenda głosi, że do tej pory w księżycowe noce na zamku w Bytowie przechadza się komtur odziany w zbroję i okryty białą opończą z czarnym krzyżem. Co tam robi? Pokutuje. W czasach krzyżackich w obrębie twierdzy w Wieży Straceń zginęło z jego rąk wielu ludzi. Widma z Tuczna Z Bytowa jedziemy trasą numer 177 w stronę Tuczna, gdzie znajduje się zamek Tuczyńskich. Na początku XIV wieku jeden z przedstawicieli rodu ożenił się z wyjątkowo piękna panną. Ta jednak, prawdopodobnie zmuszona do małżeństwa przez rodziców, wdała się w romans z sokolnikiem. Para spotykała się w jej komnacie, w której niewiasta dla niepoznaki kazała ustawić krosno i kołowrotek. Pewnego dnia zdarzył się nieszczęśliwy wypadek – podczas polowania pani strzeliła z kuszy do sokolnika, ukrytego w szuwarach. Mężczyzna zginął, a kobieta z rozpaczy zamknęła się w swojej komnacie. Jakiś czas później znaleziono ją martwą we własnym łóżku. Od tej pory po zamku przechadzają się ponoć widma kobiety ubranej w białą suknię i młodego mężczyzny z sokołem na ręku. Podobno słyszano tam też dźwięk kołowrotka. Białe Damy Wyjeżdżając z Tuczna kierujemy się na południe, po to, by na zamku w wielkopolskim Kórniku spotkać najsłynniejszą Białą Damę w Polsce. Teofila z Działyńskich, bo o niej mowa, żyła w kórnickim zamku w XVIII wieku. Zgodnie z legendą przed północą jej duch nadal przechadza się zamkowym tarasem. Z Kórnika podążamy w stronę Rydzyny. Podróż trwa nieco ponad dwie godziny. Na miejscu czeka na nas kolejny zamek, a w nim trzecia już i ostatnia na upiornej trasie po Polsce, Biała Dama. Warto wspomnieć, że ten duch pojawia się tylko w nocy z 1 na 2 listopada. Duch kobiety wchodzi do zamkowej kaplicy, by wziąć udział w nabożeństwie przygotowanym przez upiornego księdza i pomagających mu ministrantów. Kiedy na zamkowym zegarze wybija pierwsza, duchy znikają. Czerwony Upiór, rycerz i myśliwy Opuszczając Rydzynę jedziemy w stronę oddalonego o ponad 130 km Zagrodna, w którym od wieków straszy Czerwony Upiór. To, kim jest postać, przechadzająca się na dziedzińcu pozostaje zagadką, bo na jej temat krąży wiele legend. Według jednej z nich, ów kościotrup w zbroi i purpurowej opończy, to jeden z rycerzy, którzy w dawnych czasach walczyli w Grodźcu. Z Grodźca warto pojechać do Chojnika, gdzie podobno widziano cień rycerza na koniu i słyszano dźwięki otwierania drewnianej baszty. Około 40 km stamtąd jest malownicze miasteczko Bolków, a w nim ruiny zamku, w którym błąka się duch błazna. To on w XIV wieku przez przypadek zabił kamieniem jedynego potomka Bolesława Małego. Ostatnim przystankiem na tej trasie jest Wałbrzych. W Książu, który jest jedną z dzielnic miasta, znajduje się największy śląski zamek. Zgodnie z legendą w jego najstarszej części i nad rzeką pojawia się duch postawnego brodatego mężczyzny w myśliwskim stroju, niekiedy prowadzącego przed sobą dwa duże psy. Jak trafić? Do wszystkich miejsc wymienionych w tekście można łatwo trafić z pomocą nawigacji Mio. Wystarczy jako cel podróży wskazać wyszukaną w urządzeniu atrakcję turystyczną, a nawigacja poprowadzi wprost do właściwego miejsca. Podziel się tym artykułem:
Autor: Jolanta Szczepaniak
(2010-10-31)
Źródło: Komunikat prasowy Mio
Komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy użytkowników portalu MI Online.
Wczytywanie komentarzy...
|
W numerze
|

Witaj Gość!
Startuj z nami
Napisz do nas
Bądź na bieżąco!!!
Powrót
0


