Panasonic wprowadzając do Softbanku nowy smartfon Lumix Phone 101P daje nam nie lada zagadkę. Patrząc na nowy model, trudno zdecydować, czy to telefon, czy kompaktowy aparat fotograficzny.
Z tyłu widzimy sporych rozmiarów obiektyw, kryjący za sobą 13,2-megapikselową matrycę CMOS, współpracującą z procesorem obrazu Mobile Venus Engine. Obok obiektywu jest ksenonowy flesz. Odwracając urządzenie wciąż mamy wrażenie, że to aparat fotograficzny. Jedyne, co sugeruje obecność telefonu w obudowie to przyciski pod 4-calowym, dotykowym wyświetlaczem o rozdzielczości qHD, czyli 960x540 pikseli. Dopiero po uruchomieniu wszystko staje się jasne, bowiem na ekranie pojawia się interfejs systemu Android 2.3 Gingerbread. O jego sprawne działanie dba dwurdzeniowy procesor OMAP4430, taktowany zegarem 1 GHz i wyprodukowany oczywiście przez Texas Instruments. Na wyposażeniu smartfonu jest wszystko, co możemy sobie wymarzyć, włączając w to komunikację NFC, elektroniczny portfel, DLNA czy tuner telewizyjny. O standardowych elementach w rodzaju Wi-Fi 802.11b/g/n, Bluetooth 2.1 czy gniazda kart microSD niemal wstyd w tym przypadku wspomnać. Z niecodziennych elementów mamy jeszcze - wciąż popularną w Japonii - łączność przez podczerwień i obsługę oferowanej przez SoftBank usługi "Ultra Speed", umożliwiającej łączność w tempie do 21Mbps. Obsługujący sieci W-CDMA i GSM smartfon jest dość smukły: ma wymiary 64x123x9,8 mm i waży 128g. W przypadku, gdyby ktoś uznał powyższą specyfikację za zbyt skromną, producent ma w zanadrzu jeszcze argument w postaci wodoodpornej obudowy, spełniającej normę IPX5/7. Obudowa oczywiście dostępna jest w szerokim wachlarzu kolorów. Niestety, tylko w SoftBanku w Japonii.
Podziel się tym artykułem: