Artur Gadowski, lider zespołu IRA
Największy rachunek za komórkę zapłaciłem...
- Nie pamiętam. Ale prawdopodobnie zapłacę w tym miesiącu, ok. 800 zł :) A to wszystko „dzięki” grom, komórkowemu internetowi itd :) Trochę mnie to wciągnęło :)
Moja pierwsza rozmowa przeprowadzona przez telefon komórkowy...
- Dawno, dawno temu! Rozmawiałem wówczas przez taką ogromną cegłę Motoroli. Pamiętam, że aby pogadać, trzeba było najpierw znaleźć miejsce, gdzie był zasięg.
Mój pierwszy telefon...
- Sagem, ale nie pamiętam dokładnie, jaki to był model.
Spędzam tydzień bez telefonu komórkowego - czy to możliwe?
- Myślę, że to możliwe. Zresztą, już mi się to zdarzyło.
Moment w życiu, w którym komórka szczególnie mi się przydała...
- Jadąc na koncert kilka lat temu, miałem wypadek. No i dzięki komórce mogłem szybko poinformować o tym zespół, który czekał na mój przyjazd.
Najzabawniejsze zdarzenie związane z telefonem komórkowym...
- Nie przypominam sobie jakiejś superzabawnej sytuacji. Ale kilka razy zdarzyło się że zadzwoniłem do brata naszego gitarzysty, Marcina Bracichowicza i dopiero po kilku zdaniach zorientowałem się, że nie z tą osobą chciałem rozmawiać.
Miejsce, gdzie zawsze zabieram telefon komórkowy i miejsce, gdzie telefonu nie zabieram nigdy...
- Właściwie zabieram telefon wszędzie. Nie zabieram go tylko na scenę.
Przesłuchiwał:
Wojtek Andrzejewski
Podziel się tym artykułem: