Witaj Gość! Rejestracja | Logowanie |
Startuj z nami |
Napisz do nas |
Bądź na bieżąco!!! |
Niewidzialna smycz
Operatorzy komórkowi chcieliby, abyśmy przestali chodzić do teatru czy kina, a w zamian oglądali filmy za pośrednictwem telefonów komórkowych. To przecież jest tak absurdalne, że aż zabawne. Wyobraża sobie pan iść do wirtualnej filharmonii? Bo ja nie. O swoim telefonie opowiada Joanna Gruszczyńska, studentka Uniwersytetu Łódzkiego
Siemens C62, który właśnie schowała pani do kieszeni to ciekawy telefon. Uda mi się z panią chwilę o nim porozmawiać? - Rozumiem, że chce mnie pan zaprosić na kawę? Znam ciekawsze tematy, ale możemy rozmawiać o telefonach, czemu nie? :))) Czyta pani w moich myślach i obiecuję, że przy kawie porozmawiamy o czym innym. Tymczasem skupmy się na telefonach, ok? - OK. Zatem słucham? Korzysta Pani z telefonu na kartę czy z abonamentu? - Pamiętam, że jeszcze kilka lat temu na telefony komórkowe mogli sobie pozwolić jedynie nieliczni, dziś chyba trudno szukać osoby, która nie dysponowałaby własną komórką. Są tego oczywiście dobre i złe strony, gdyż niejednokrotnie atrakcyjny dla nas telefon staje się niewidzialną smyczą ograniczającą naszą wolność lecz same ceny połączeń i różnorodność ofert sprawia, iż są one powszechnie dostępne. Korzystam z pre-paida, gdyż cenię sobie swobodę oraz możliwość kontroli swoich wydatków. Na pewno dzięki telefonowi na kartę uniknęłam comiesięcznego stresu, gdy w skrzynce pocztowej pojawił się rachunek. Teraz go po prostu nie ma i czuję się z tym lepiej. Czy słyszała pani o usługach UMTS? - Jasne, że słyszałam. Przyznam szczerze, że nie jestem fanką nowinek technologicznych. Telefonu komórkowego używam przede wszystkim do dzwonienia i pisania SMS-ów. Myślę, że szaleństwo i pogoń za tego typu gadżetami to nic dobrego. Zapewne operatorzy komórkowi chcieliby, abyśmy przestali chodzić do teatru czy kina, a w zamian oglądali filmy za pośrednictwem telefonów komórkowych. To przecież jest tak absurdalne, że aż zabawne. Wyobraża sobie Pan iść do wirtualnej filharmonii tak jak pewna pani reklamująca usługi, o które pan pytał? Bo ja nie. Rozumiem więc, że potrafiłaby się pani obejść bez telefonu komórkowego? - Myślę, że telefon jest takim urządzeniem, które ma nam ułatwiać życie a nie zatruwać. Sama traktuję go jako narzędzie do komunikacji a nie jako używkę czy coś bez czego nie mogę sobie poradzić w życiu. Jeśli mam telefon to dobrze, ale jeśli bym go nie miała to dałabym sobie doskonale radę. Poza tym, tak jak wcześniej wspomniałam komórka niejednokrotnie z urządzenia ułatwiającego nam życie może się zamienić w niewidzialną smycz, dlatego jeśli o mnie chodzi bardzo często wyłączam telefon bo mój wolny czas jest tylko mój i nie chcę, aby w chwili relaksu ktoś mi przeszkadzał. Poza tym cenię sobie prywatność i nie znoszę, gdy podczas spotkania ze mną mojemu chłopakowi dzwoni telefon. Brr….. :) Kiedy pani zdaniem telefony komórkowe "wygryzą" telefony stacjonarne? - Jestem pewna, że nastąpi to niedługo. Choć sama mam pewien sentyment do telefonu stacjonarnego, z racji tego, że jest on u mnie w domu od wielu lat, to myślę, że naturalną koleją rzeczy jest kiedy nowe wypiera stare. Mam znajomych, którzy zrezygnowali z telefonu stacjonarnego na rzecz komórki z racji tego, że w podobnej cenie dostają większą ilość darmowych minut, darmowe wieczory i weekendy lub darmowe połączenia z wybranymi numerami. Jest to zatem atrakcyjna oferta. Czy zna Pani serwis Mobile Internet Online? - Hmm, mój chłopak czasem czyta Waszą gazetę. Portalu internetowego niestety nie widziałam. Jeśli zaś chodzi o gazetę to muszę powiedzieć, że przeczytałam nawet kiedyś jedną recenzję telefonu. Nie pamiętam niestety jego nazwy. Wiem jedynie, że był to Samsung zaprojektowany z myślą o kobietach. Podziel się tym artykułem:
Autor: Łukasz Gajewski
(2006-07-14)
Komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy użytkowników portalu MI Online.
Wczytywanie komentarzy...
|
W numerze
|


Witaj Gość!
Startuj z nami
Napisz do nas
Bądź na bieżąco!!!
Powrót
0


