Mobile Internet
Mobile Internet AppStore
 Witaj Gość! Rejestracja | Logowanie Startuj z nami Napisz do nas Bądź na bieżąco!!!
Felietony
Kanał RSS

W obronie smartfona w zieleniaku!

Mój złośliwy kolega z redakcji zdecydowanie przesilił się swoim ironicznym felietonem na temat rosnącej popularności smartfonów w kraju nad Wisłą. Podejrzewam, że zwoje mózgowe kolegi grzały się w trakcie pisania na potęgę! Dym uszami leciał! Kolega redaktor użala się w swoim dziele żałośnie, że u operatorów można kupić zdobycz techniki teleinformatycznej za złotówkę i ujada, że terminale te nie są w pełni wykorzystywane przez ich użytkowników. Nic bardziej naiwnego... Czy to zazdrość górę wzięła nad rozumem?

Szanowny kolega katuje biednego czytelnika marnym wywodem, że od niedawna, w odwecie na technologii, nosi w kieszeniach zabytkowe terminale. Co to za prowokacja dla mojej wyobraźni, która sili się na wizerunek kolegi maszerującego Piotrkowską z budką telefoniczną pod pachą! Najbardziej boli mnie, że kolega redaktor dzieli ludzi na kategorie. Zapracowanych i niezapracowanych. Ot, przeszkadza mu sprzedawca z zieleniaka ze smartfonem w ręku! Wedle rozumku kolegi redaktora, to niewybaczalny mezalians! Kochani sprzedawcy z zieleniaków, używający smartfonów do pisania SMS-ów i zwykłego, plebejskiego telefonowania! W imieniu urlopującego do 2 stycznia kolegi, zapraszam do redakcji Was wszystkich w celu konfrontacji jakże rasistowskich poglądów! Chętnie przytrzymam kolegę...

Jak można pisać, że człowiek, który pracuje w zieleniaku i używa smartfona za 2 tys. zł jest gorszy od biznesboya z nowiuśkiego passata z takim samym cudem w ręku, tylko dlatego, że wysyła SMS-y i dzwoni. A co? Nie wolno mu? Wolno! Tylko kolega redaktor najwyraźniej zazdrości!

Kolega redaktor (który jak tylko wróci do redakcji, wpadnuie w moje szpony i odbędzie karę aresztu w redakcyjnej szafie) nie kryje rzekomo skrywanego rozbawienia, obserwując "jednego z kolegów", który posiadł "chytrą" zabawkę. Czyli mnie! Drwi, że to zabawne patrzeć, jak każdego dnia odkrywam w niej coś nowego. (Tylko wróć redaktorku, a odkryję przed Tobą niepoznane dotąd zasoby energii kinetycznej!) Szanowny kolega przyznaje się do cofania w rozwoju: - Patrząc na tę żenującą modę, postanowiłem wylansować nowy trend - odkurzyłem zatem starą D160 oraz równie zabytkowego T10s, i umieściłem je u pasa. Niewygodnie, ale być może modnie... - pisze o sobie redaktor przekora. Całe szczęście tęgie głowy naszej cywilizacji nie obrały podobnego kierunku, bo zamiast UMTS-u, nosilibyśmy ze sobą krzesiwo, chrust i dywan, by niczym indianie, komunikować się ze światem dymem...

Złośliwy, wymierzony we mnie felieton, to efekt przemęczenia redaktora Łukowskiego. Postępu technologicznego na szczęście nie da się zatrzymać. No chyba, że redaktor Łukowski wylansuje nowy trend. Aż boję się pomyśleć, że mogłoby mu się to udać. No ale skoro ojcu Tadeuszowi udało się porwać miliony, to kto wie... Kolego! Wracaj z urlopu! Szafa czeka! Urażonych czytelników bardzo przepraszam...

Podziel się tym artykułem:

Autor: Wojtek Andrzejewski  (2007-12-28)

Komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy użytkowników portalu MI Online.
Wczytywanie komentarzy...
    Dodaj komentarz

    Katalog Produktów Mobile Internet 2011/2012
    Mobile Internet - Katalog produktów

    W katalogu O katalogu

    Nasi partnerzy: CafeNews Porównywarka cen