Witaj Gość! Rejestracja | Logowanie |
Startuj z nami |
Napisz do nas |
Bądź na bieżąco!!! |
Limitowany... umysł?
Ostatnio firmy branży mobilnej ogarnęła dziwna mania - serii limitowanych. Mamy więc skórzane notebooki, bondowskie dyski czy telefony, odtwarzacze z pysiem szansonistki P!nk, nie wspominając o cudacznych gadżetach z "Hello Kitty" (kto w Polsce TO widzial?!). Oszaleć można! Jeśli pójdzie tak dalej, za chwilę wszystko będzie w limitowanych seriach! Co powiecie na iPoda podpisanego przez Dodę? A buraczki przewodniczącego Leppera? A może mielonka Mietka Szcześniaka?! A klient da się złapać! I za pierdołowaty znaczek na obudowie, zapłaci drożej, niż za sam sprzęt... Ludzie! Opamiętajcie się! Nie kupujcie limitówek! Potrzebujecie ich? Musicie się wyróżnić? Wyróżnijcie się SOBĄ, nie PRZEDMIOTAMI! Nie pozwólcie robić się w balona! Kupcie zwykły komputer, telefon Szarego Człowieka i flash bez wbitych weń diamentów! A nadwyżkę finansową oddajcie na zbożny cel... Tak będzie lepiej. I może wtedy do szanownych producentów (i speców od - przepraszam - marketingu) dotrze, że droga do serc (i portfeli) nabywców wiedzie poprzez jakość i niską cenę!
Boję się jednak, że owczy pęd do "się wyróżniania" spowoduje niebawem wypuszczenie limitowanej serii laptopów w ZWYKŁEJ obudowie... A teraz wyłączę mój limitowany komputer i udam się na szklaneczkę śliwowicy. Oczywiście - z limitowanej serii. Podziel się tym artykułem:
Autor: Adam Łukowski
(2006-11-06)
Komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy użytkowników portalu MI Online.
Wczytywanie komentarzy...
|
W katalogu
|


Witaj Gość!
Startuj z nami
Napisz do nas
Bądź na bieżąco!!!
Powrót
0


