Mobile Internet
Mobile Internet AppStore
 Witaj Gość! Rejestracja | Logowanie Startuj z nami Napisz do nas Bądź na bieżąco!!!
Artykuły i testy

Panasonic SDR-S 100

[2006-06-28]
strona www
 
Autor: Adam Łukowski
 
 
Hardware/Software
+ Solidna optyka
- Słaba w trybie FOTO
- Słaby flesz
 
Konstrukcja
+ Mała obudowa
+ Niezła ergonomia
+ Duży wyświetlacz
- Źle umieszczony czujnik WB
 
Funkcjonalnosc
+ Proste menu
+ Edycja w komputerze
- Brak FireWire
- Słaba bateria
 
Ocena redakcji
4+

SDR-S 100 to jedna z najmniejszych kamer dostępnych na rynku. Czy niewielkie rozmiary oznaczają ograniczone możliwości? Niekoniecznie...


Kamerka wyposażona jest w przyzwoity obiektyw LEICA DICOMAR, mamy komplet gniazd przyłączeniowych i czytelny, odchylany ekran LCD w formacie 16:9. Do tego potrójny przetwornik CCD i zapis na karcie SD (dołączona). Jest też zoom: 5-krotny optyczny, 25-krotny cyfrowy. Jest też pilot i uchwyt dla statywu. Obrazu dopełniają układy elektroniczne wspomagające "operatora" - kompensacja drgań, wyciszanie szumu wiatru... Mało?

PIERWSZE WRAŻENIE

SDR-S 100 robi solidne wrażenie. Metalowe wstawki na obudowie, porządny obiektyw i duży LCD.
Wraz z kamerą otrzymujemy kable do połączenia z komputerem (USB), nagrywarką DVD lub telewizorem oraz przejściówkę do słuchawek stereo. Ponadto - komplet instrukcji i płytę z oprogramowaniem. Nie zabrakło naturalnie zasilaczo-ładowarki sieciowej. Jest też pasek na rękę, zabezpieczający przed upadkiem cennego sprzętu.



Kamerę wyposażono w port USB, gniazdo zasilacza oraz twór o nazwie Multi port – do którego podłączymy telewizor czy słuchawki. Zastanawia brak złącza fire-wire – ale można się bez niego obejść.



Sama kamerka - choć niewielka - swoje waży. Waga oraz kształt korpusu urządzenia zapewniają pewny, stabilny chwyt. Doskonale rozmieszczono klawisze - są dokładnie tam, gdzie powinny - pod palcem. Ergonomia na piątkę.

Ekran LCD możemy ustawiać na kilka sposobów. Pozostaje on czytelny nawet w pełnym słońcu, możemy dodatkowo wzmocnić jego podświetlenie - brawo!



Do wyboru mamy kilka sposobów zapisu w MPEG2. W zależności od wybranego trybu, na dołączonej przez producenta dwugigabajtowej karcie zapiszemy od niespełna 25 minut do półtorej godziny. Warto zaznaczyć, że nawet najoszczędniejszy zapis zapewnia naprawdę świetny obraz. Ponadto, mamy możliwość nagrywania w formacie ekranu 16:9, choć naturalnie nagramy także obraz w tradycyjnym układzie 4:3.
Zoom optyczny zapewnia dobry obraz, musimy jednak pamiętać o drganiach - może warto zastosować statyw? Zoom cyfrowy - to już tradycyjnie porażka. Im większy - tym gorzej. Wyraźne drgania, duże "ziarno" - moim zdaniem zbędny gadżet - choć producenci kamer z jakiś względów upierają się przy jego stosowaniu. Lepiej go nie włączać.



Mikrofon kamery nie jest już niestety tak dobry, jak grafika. "Zbiera" dźwięk przyzwoicie, jednak jego kierunkowość pozostawia nieco do życzenia: mógłby być dokładniejszy. Mikrofon może działać w połączeniu z zoomem, jednak i wtedy nie zawsze nagramy dokładnie to, czego oczekiwaliśmy. Układ wyciszania szumów wiatru także się nie do końca sprawdza. Nie zauważyłem większej różnicy po jego wyłączeniu. Szkoda, że producent nie przewidział mikrofonu zewnętrznego... Aż się prosi!

Cieszy jedynie fakt, że nigdy nie usłyszymy już w tle mechanizmu kasety – bo kasety nie ma :)



Pora na najsłabszy punkt kamery: baterię. Niestety, jest po prostu za słaba. Kamerka, a szczególnie jej wielki wyświetlacz, pożera sporo energii. Bateria o pojemności
760 mAh z trudem wytrzymuje pótoragodzinne filmowanie. Ewentualnym nabywcom radzę się zaopatrzyć w dodatkowe akumulatory. 90 minut – to stanowczo za mało. Czas ten można wydłużyć przyciemniając LCD czy unikając używania zoomu – ale po cóż się ograniczać? Minus – i basta!



Kamera może także służyć jako aparat fotograficzny o matrycy 3,1 mpix. Na pokładzie jest także flesz! Jest to jednak opcja "na dokładkę", jakość zdjęć pozostawia sporo do życzenia - ale o tym później.

MENU

Menu jest proste i przejrzyste. Obsługujemy je za pomocą poręcznego kursora i dwóch przycisków funkcyjnych. Łatwiej się nie da. Menu jest podzielone na trzy poziomy, układ jest intuicyjny. Opisy uzupełniają czytelne ikonki. Przeglądanie zapisanego materiału jest równie łatwe - po przełączeniu kamery w tryb odtwarzania widzimy podgląd zapisanych plików, mamy również dostęp do odpowiedniego menu. Usuwanie plików także jest łatwe - mamy specjalny przycisk, oznaczony koszem. Oczywiście, wybór należy każdorazowo potwierdzić, co zabezpieczy nas przed przypadkowym skasowaniem nagrania.

FILM

Filmowanie SDR-S 100 to po prostu frajda. Wygodnie, poręcznie i do tego w dobrej jakości. Klawisze działają pewnie, wyświetlacz pokazuje dokładnie filmowane obiekty. Nie katuje nas również nadmiarem ikonek.
Zadziwia ostrość nagrania – SDR perfekcyjnie oddaje kontrasty i linie. Kolory są dobrze nasycone, kamera ma jednak lekką tendencję do podkreślania barw zimnych.

Automatyczny tryb filmowania działa wyśmienicie. Błyskawicznie reaguje na zmieniające się
warunki oświetlenia, odległości, charakter planu... Tu nie ma o czym pisać. Po prostu filmujemy – i satysfakcja za każdym razem.
Możemy naturalnie przejść w tryb ręczny – i tu efekt zależy od nas – lub w półautomatyczny. W tym drugim przypadku, producent proponuje nam kilka schematów, jak np. sport, portret, sztuczne oświetlenie, śnieg....
W tym miejscu muszę jednak Panasonica trochę zganić. Wszystko pięknie, ale czemu czujnik balansu bieli wylądował w miejscu, w którym najczęściej zasłaniamy go dłonią, trzymając kamerę? Trzeba pamiętać, by go nie zakrywać.... Minusik!

Ciekawostką jest układ Soft Skin Mode, który wygładza obraz podczas filmowania portretowego z dużym zbliżeniem.



Zapisany materiał możemy odtworzyć na ekranie telewizora, zapisać bezpośrednio na nagrywarce DVD lub na dysku komputera. Wraz z kamerą został dołączony prosty, ale w pełni funkcjonalny program do obróbki materiału video oraz zdjęć. Szkoda, że nie zasłużyliśmy na własną wersję językową. Niemniej - nawet nie znając angielskiego zmontujemy udany film. Możemy także dograć napisy, komentarz i muzykę. Oprogramowanie pomoże nam także w zapisie materiału na płytę DVD (co ciekawe - nie uda nam się zapis w formacie video-cd. Szkoda...).

Gotowy film nie traci na jakości - obraz zasługuje na najwyższe oceny, z dźwiękiem jest niestety gorzej - ale nie tragicznie. Mamy także nocny tryb zapisu - gratkę dla tropicieli nocnej zwierzyny i innych zjawisk w ciemności. Spisuje się przyzwoicie, choć rzecz jasna o jakości obrazu nie wypada tu mówić.
FOTO

Po co aparat w kamerze? Mały Panasonic podpowiada - na wszelki wypadek! Jakość ujęć statycznych - w odróżnieniu od filmu - słabiutka. Duże ziarno przy zoomie, kolory nijakie, kontury jakby rozmyte... szum matrycy?! Flesz tylko pogarsza sprawę - kolory stają się jeszcze bardziej nienaturalne, szum większy. W dodatku redukcja "efektu czerwonych oczu" działa gorzej niż w najtańszych cyfrówkach. Dobrze, że chociaż zdjęcia portretowe w dobrym oświetleniu wychodzą znośnie. Ale tylko znośnie. Na pociechę pozostaje tryb "makro" - tu o dziwo zdjęcia są całkiem dobre. Do dyspozycji mamy rozdzielczości: 2048x1512, 1280x960, 640x480, i 1920x1080 (w trybie 16:9)

Opcję aparatu polecam tylko w wyjątkowych przypadkach - podobnie jak aparat w telefonie. Do robienia zdjęć kupmy lepiej coś lepszego. SDR-S 100 niech pozostanie kamerą filmową.

PODSUMOWUJĄC...

Malutki, lecz zaawansowany technicznie Panasonic zadowoli nawet wybrednych użytkowników. Mnogość możliwości i świetny obraz, do tego zwarta i poręczna obudowa - robi wrażenie. Solidna budowa i łatwość obsługi – to kolejne atuty SDR-S 100. Możliwość szybkiej i prostej edycji materiału gwarantuje pełną satysfakcję. Gdyby jeszcze bateria wystarczyła na dłużej...


Polecam, ale tylko do filmowania. Do fotografowania - dla niewymagających.

Mobile Internet Nr 6/2012
Mobile Internet - najnowsze wydanie

W numerze O numerze

Fotorelacje
W dniach 22 - 24 marca w Łodzi odbyły się specjalistyczne targi komunikacji elektronicznej Intertelecom. Według organizatorów, są one "największą i jedną z najstarszych w Europie Środkowo – Wschodniej, a także jedyną w Polsce imprezą targową branży ICT".
Notebooki z serii LIFEBOOK T zapewniają  wydajność pracy w podróży i wprowadzają nowy standard pracy zdalnej — podczas podróży na konferencję, przedstawiania prezentacji czy robienia notatek podczas spotkania.
W Barcelonie trwa światowy kongres teleinformatyczny - Mobile World Congress 2008. Jak co roku, podczas tego - można powiedzieć - święta branży telekomunikacyjnej, producenci wystawiają swoje najnowsze produkty.
Więcej fotorelacji
Nasi partnerzy: CafeNews Porównywarka cen