 |
| |
| Hardware/Software |
| + Wyśmienity wyświetlacz |
| + Bardzo dobre oprogramowanie |
| - Słaba bateria |
| |
| Konstrukcja |
| + Solidna obudowa |
| - System osi |
| |
| Funkcjonalnosc |
| + Nieograniczona za sprawą systemu Symbian |
| - Brak |
| |
| Ocena redakcji |
| 9/10 |
czyli multimedialny kombajn pod lupą...
Tak producenci zachwalają nową Nokię N90 – „Przekręć i pstrykaj. Oto profesjonalny aparat. Osobista kamera wideo. Wyposażony w obiektyw firmy Carl Zeiss, zapewniający uzyskanie wyrazistych, jasnych obrazów, które można przeglądać, edytować, drukować i udostępniać innym. Poznaj urządzenie Nokia N90”. Czy jest to prawda postaraliśmy się sprawdzić podczas testu… Producent zadbał o solidne opakowanie dla N90. Prócz „kamerofonu” znajduje się w nim ładowarka ACP-12E, karta pamięci o pojemności 64MB, oprogramowanie, skrócona instrukcja obsługi, pełna instrukcja obsługi, karta gwarancyjna, skórzany pasek na rękę, kabel USB oraz słuchawki stereo. Zestaw, jak widać - niczego sobie.
Pierwsze spojrzenie na Nokię N90 może być lekkim szokiem, gdyż telefon jest naprawdę duży. Obudowa N90 z racji tego, że jest niewymienialna wydaje się być bardzo solidnie wykonana a nawet niezniszczalna. Inżynierowie Nokii tworząc ją postawili na konstrukcję opierającą się o system czteroosiowy, który odpowiedzialny jest za otwieranie klapki telefonu, przekręcanie wyświetlacza oraz obracanie kamerą. Mnie osobiście, rozwiązanie takie nie przypadło do gustu a to wszystko za sprawą wielu utrudnień przy używaniu telefonu. Klapkę N90 będziemy zmuszeni otwierać na dwa razy. Pierwsze odchylenie o 90 stopni – w tej pozycji możemy również przekręcić wyświetlacz o kolejne 90 stopni – a potem dopiero drugie. Z racji tego, że klapka stawia dość duży opór, a telefon po zamknięciu tworzy jednolitą bryłę bez jakichkolwiek większych szczelin, praktycznie nie da się go otworzyć jedną ręką. Jakakolwiek próba kończy się zazwyczaj fiaskiem oraz przekręceniem obiektywu kamery. Ten z kolei może się obracać o 270 stopni. Poza funkcją fotografowania, w sytuacjach stresujących aparat służył jako manipulator tłumiący tiki nerwowe. :)
Estetyki Panie…
Choć niektórzy dość niecodzienną stylistykę N90 mogliby skwitować niesmacznym grymasem. I wysłać ją wraz z moją archaiczną N6610 do lamusa to ja – człowiek nie trzymający się obecnych trendów muszę powiedzieć stop. Nokia N90 jest telefonem ekskluzywnym i pod względem estetycznym – idealnym. Nie wyobrażam sobie nastolatka biegającego z taką słuchawką, pewnie ze względu na cenę choć również, ze względu na jej powagę i dostojność.
256-tysięcy kolorów
Można by rzec: Na co mi 256-tysięcy kolorów jak ledwo odróżniam 16? Gwarantuję jednak, że każdy kto choć raz ujrzy główny wyświetlacz N90 będzie zachwycony. Menu, kontrast, nasycenie oraz wysoka rozdzielczość wprawiają w zachwyt nawet największego sceptyka kolorystycznego.
Prawdziwą magię ujrzymy po obróceniu wyświetlacza o 90 stopni, wówczas obraz wyświetlany jest w trybie panoramicznym. Oglądanie zdjęć w taki sposób po prostu powala na kolana. Wtedy dostrzegamy również precyzję oraz tą olbrzymią, bo aż 256-tysięczną głębię kolorów.
Na dużą pochwałę zasługuje również zewnętrzny wyświetlacz, który pomimo swoich stosunkowo niewielkich rozmiarów oraz nieco gorszych parametrów pozostaje idealnie czytelny w każdych warunkach.
Menu
Menu w pastelowych kolorach oddaje użytkownikowi do dyspozycji kilka rzędów ikon uszeregowanych tematycznie. Nowością jest modyfikacja oprogramowania, która polega na wyświetlaniu najczęściej odwiedzanych przez nas sekcji na pulpicie. Działa to na zasadzie Menu podręcznego dogrywanego przez operatora Orange.
„Oko” Carl Zeiss i 2 mln pikseli
Patrząc na obiektyw aparatu wbudowanego w N90, wydawał mi się, pewnego rodzaju czapką telefonu. Sprytnie wbudowano w nią obiektyw opracowany przez firmę Carl Zeiss znaną z produkcji wyśmienitej optyki do aparatów fotograficznych.
Tuż obok soczewki mieści się niewielkich rozmiarów dioda LED, która pełni funkcję flesza do doświetlania fotografowanych obiektów. Aparat jest dumą firmy dzięki nowoczesnej matrycy pracującej w rozdzielczości 2-megapikseli oraz funkcji przechwytywania video w wysokiej rozdzielczości (jak na telefon) 352 x 288 pikseli.
Zdjęcia oraz pliki video możemy przechowywać na karcie pamięci jak i w pamięci telefonu. O ile jedno zdjęcie w najwyższej rozdzielczości zajmuje około 350 - 400KB o tyle pliki video potrafią w krótkiej chwili pochłonąć całe 64MB pamięci dołączonej do aparatu.
Pamięć
Kombajn multimedialny jak Nokia 90 potrzebuje potężnego potencjału pamięciowego, gdyż liczba obsługiwanych plików oraz ilość dostępnych aplikacji na system Symbian jest ogromna. W pamięci telefonu mamy możliwość zapisania do 24MB danych. Pamięć ta jest współdzielona z wszelkimi notatkami, SMS-ami, książką telefoniczną oraz innymi plikami.
Moc obliczeniowa
To, że N90 nie jest zwyczajnym telefonem dowodzi m. in. fakt, że za jego pośrednictwem możemy przeglądać i edytować pliki pakietu Office, Acrobata oraz inne. O ile każdy komputer domowy nie ma z nimi problemu, o tyle telefon musi posiadać całkiem pokaźną moc obliczeniową, by praca miała jakikolwiek sens i była komfortowa.
Podczas testu uruchamiałem przeróżne pliki – zaczynając od prostych plików TXT, kończąc na pełnych grafik schematach PDF. Niestety konkluzję moich obserwacji bardzo dobrze ilustrują wyniki poszczególnych testów w programie JBenchmark 2.1.1. Niewymagająca praca z dokumentem Word-a czy Excel-a nie jest wyzwaniem dla telefonu, jednak przeglądanie wymagających plików to udręka. Procesor N90 wydaje się być nieco za słaby do tego celu. Doskonale natomiast radzi sobie z odtwarzaniem materiału video. Nawet pliki avi, kodowane w DivX i Xvid nie są problemem. N90 odtwarza je w sposób płynny, za co należy się inżynierom Nokii duży plus.
JBenchmark 2.1.1.
|
Nokia
7710 |
Nokia
6630 |
SonyEricsson P910i
|
Nokia N90
|
Image manipulation: |
103 |
358 |
151 |
134
|
Text: |
226 |
941 |
348 |
315
|
Sprites: |
18 |
84 |
107 |
96
|
3D Transform: |
39 |
111 |
47 |
54
|
User interface: |
37 |
283 |
18 |
35
|
Ogółem: |
58 |
246 |
87 |
95
|
Bateria
Standardowym ogniwem zasilającym Nokii N90 jest akumulator litowo-jonowy, znany już z wcześniejszych konstrukcji – BLB-5B o pojemności 760 mAh. Dwa wyświetlacze telefonu są bardzo energochłonne. Dowodem na to jest fakt, że N90 przy energooszczędnym użytkowaniu wytrzymuje zaledwie 2 dni. Ja podczas testów zmuszony byłem do codziennego ładowania akumulatora, a do nałogowych plotkarzy nie należę. Wniosek jest zatem jasny, na dłuższy wyjazd wybieramy się z ładowarką.
Nokia N90 to bardzo interesujące urządzenie. Zapewne znajdzie rzeszę wielbicieli za sprawą rewelacyjnego wyświetlacza, wspaniałego wykonania oraz świetnego – jak na komórki – aparatu fotograficznego. Oczywiście tak jak każdy produkt, N90 nie jest pozbawiona wad, ale są one ledwie zauważalne. Zdanie, które postanowiłem zostawić na sam koniec jest manifestem do projektantów telefonów, by zaczęli konstruować wyświetlacze na miarę N90. Trzeba nam kolorów w życiu, a N90 jest obecnie pod tym względem najlepsza i żaden telefon dostępny na rynku póki co, nie jest w stanie jej dorównać. Gdyby jeszcze nie ta cena…
|