|
Słuchawki Bluetooth - HDW-3, HS-4W, HS-11W, HS-3W |
| [2006-01-04] |
| |
| Autor: Igor Kowalski |
| |
|
Słuchawki Bluetooth nie są już czymś, co zaskakuje, a i ich ceny spadły na tyle, że coraz częściej nie są tylko przedmiotem pożądania, ale czymś, czego część z nas używa na co dzień. Przyjrzałem się czterem nowym słuchawkom bezprzewodowym Nokii. Mimo wykorzystania technologii Bluetooth każda z nich jest zupełnie inna i inaczej zakładana na ucho.Zestaw HDW-3 ma zdejmowany uchwyt, który należy odpowiednio przełożyć, zależnie od tego, czy będziemy korzystać z lewego bądź prawego ucha. Dodatkowo uchwyt ten możemy przekręcić dowolnie o 360 stopni, dzięki czemu odpowiednie dokręcenie słuchawki do twarzy nie sprawia żadnego problemu. Z kolei HS-4W to konstrukcja sztywna. Głośnik został zamontowany w taki sposób, że posiada wylot dźwięku zarówno z lewej, jak i z prawej strony. Cała elektronika oraz bateria są ukryte w części obudowy, która znajdzie się za uchem, a na długim pałąku zainstalowano mikrofon.
HS-11W jest natomiast podłużną słuchawką wykonaną z bardzo przyjemnego w dotyku, twardego plastiku. W górnej części zaczepiony jest uchwyt, który umożliwia założenie słuchawki na ucho. W ostatniej z opisywanych słuchawek - HS-3W zastosowano konstrukcję, która zupełnie odbiega od poprzednich „Finek". Główny moduł wieszamy na szyi na tzw. smyczy, a następnie wkładamy podłączoną kabelkiem słuchawkę (podobną do tych z odtwarzaczy przenośnych, z tym że ta posiada wbudowany mikrofon) do ucha.„Finki” na ucho...
Nokia stworzyła zestaw słuchawek, wśród których każdy znajdzie coś dla siebie. Jednak w tego typu urządzeniach najważniejsza jest ergonomia. Słuchawki bezprzewodowe mają sprawiać, że prowadzenie rozmów będzie prostsze. Aby tak się stało, słuchawka musi być wygodna.
Pierwsza z nich - HDW-3 nawet przy gwałtownych ruchach głową nie spada z ucha i trzyma się naprawdę dobrze. Jednak jej pewny uchwyt przy dłuższym noszeniu męczy ucho oraz może powodować delikatne otarcia. Zestaw HS-4W jest natomiast niezwykle wygodny. Prosta konstrukcja idealnie dopasowuje się do ucha. Dobre wyważenie oraz niewielka masa powodują, że słuchawka nie ciąży i można ją nosić na uchu przez długie godziny.
Model HS-11W posiada uchwyt niespotykanej budowy. Zapewnia on jednak dobre mocowanie słuchawki zarówno na lewym, jak i prawym uchu, a do tego jest wygodny i nie drażni naszego narządu słuchu. W zasadzie w ogóle nie odczuwa się jej ciężaru i wymiarów.
Przy słuchawce HS-3W kwestia komfortu jest nieco wątpliwa. Aby odebrać rozmowę, należy sięgnąć po przewodową „pchełkę”, która znajduje się na końcu przewodu, i wcisnąć ją do ucha Dodatkowo z doświadczenia wiem, że nie każda słuchawka tego typu pasuje do ucha. Może zdarzyć się tak, że podczas rozmowy wysunie się, bądź wypadnie przy gwałtownym ruchu głową. W moim przypadku akurat się tak nie zdarzyło, ale... przynajmniej teoretycznie, należy założyć taką ewentualność. Na pochwałę w tym modelu na pewno zasługuje sposób, w jaki moduł Bluetooth „trzyma” przewodową słuchawkę - zastosowano w nim mały magnes, który przyciąga ją i nie pozwala odpaść.Guziki, przyciski, sterowanie
Kolejnym ważnym kryterium przy ocenie słuchawek jest prosta obsługa. Podczas użytkowania zazwyczaj kierujemy się intuicją. Warto więc zwrócić uwagę na to, jak są rozmieszczone klawisze. HDW-3 posiada cztery przyciski. Włącznik, oznaczony standardowym czerwonym znaczkiem „Power”, dwa klawisze głośności oraz główny przycisk funkcyjny. Pierwsze trzy są niewielkich rozmiarów i umieszczono je na jednym z boków. Ten ostatni, najważniejszy, umieszczono z przodu, a jego spory rozmiar powoduje, że znalezienie i wciśnięcie tego najważniejszego w praktyce guzika nie sprawia żadnego problemu.
W HS-4W również odnajdziemy cztery klawisze, które pełnią dokładnie takie same funkcje. Te odpowiedzialne za głośności oraz włącznik schowano w tylnej krawędzi obudowy. Przyciski odpowiedzialne za regulację głośności mogłyby być trochę większe, ponieważ czasami zdarza się wcisnąć nie ten, który chcieliśmy. Atutowy klawisz znalazł miejsce na pałąku mikrofonu - od spodu. Nie jest on duży, jednak łatwo w niego trafimy, gdy nadarzy się taka potrzeba.
W HS-11W do dyspozycji mamy także cztery przyciski. Rozmieszczono je na całej obudowie. Po prawej stronie urządzenia na bocznej ściance, znajdują się przyciski odpowiedzialne za głośność, po lewej mamy włącznik. Pojedynczy przycisk, znajdujący się tuż pod diodą na panelu czołowym, umożliwia odebranie połączenia.
Ostatni testowany zestaw - HS-3W- ma klawisze rozmieszczone na dwóch częściach. Na module oraz samej słuchawce. Na pierwszej części po jednej stronie - szeroko osadzone klawisze głośności, po przeciwnej samotny guzik włącznika Główny klawisz funkcyjny znajduje się na słuchawce i uważam, że to dobry pomysł.Parowanie słuchawek z telefonem
Proces ten odbywa się poprzez dłuższe przytrzymanie klawisza Power - do momentu aż słuchawka zasygnalizuje nam stan gotowości do komunikacji. W tym samym czasie musimy uruchomić funkcje Bluetooth w naszej komórce oraz wybrać z menu funkcję wyszukiwania nowych urządzeń. Wszystkie słuchawki przeszły ten proces bezproblemowo i każda natychmiast została wykryta przez telefon. Następnie wystarczyło wpisać standardowy kod PIN, który składa się z czterech zer, i słuchawki były gotowe do prowadzenia rozmów.
We wszystkich modelach podobny był również zasięg. Mniej więcej po oddaleniu się na osiem-dziewięć metrów od telefonu następowało zerwanie połączenia. Ponowne połączenie następuje zawsze automatycznie, wystarczy tylko uruchomić słuchawkę, bądź wejść z nią w pole zasięgu komórki.Akumulatory, ładowarki...
Spośród wszystkich czterech zestawów słuchawkowych, tylko do HS-11W została dołączona ładowarka sieciowa Pozostałe urządzenia Nokia stworzyła w ten sposób, że do ładowania możemy używać standardowej ładowarki z telefonu. W HDW-3 i HS-3W zastosowano podobne baterie - posiadające taki sam czas pracy. Aby naładować akumulatory, wystarczy około 3 godzin. Akumulator ma teoretycznie wystarczyć na 120 godzin czuwania bądź 5 godzin rozmów. W praktyce te czasy oczywiście są nieco krótsze i przy umiarkowanym korzystaniu ze słuchawek jedno ładowanie starczało na mniej więcej trzy - cztery dni ciągłej pracy. W zestawach HS-4W i HS-11W natomiast zastosowano lepsze akumulatory. W praktyce starczały na bite 5 dni użytkowania Teoretycznie ich czas czuwania w porównaniu z poprzednikami, jest wydłużony o 40 godzin bądź 1 godzinę rozmów.
Na każdej słuchawce znajduje się dioda informująca o stanie zarówno pracy, jak i poziomu baterii. Gdy na słuchawce zaświeci się czerwona mrugająca lampka to znak, że należy podłączyć słuchawkę do sieci. Podczas ładowania również pali się czerwona lampka (tym razem nie mruga) i w momencie osiągnięcia maksimum dioda zmienia swoją barwę na zieloną. W zestawach HS-4W oraz HS-3W dodatkowo znajdowała się trzecia „kontrolka” - biała, informująca o tym, że słuchawka jest połączona z telefonem.
Najbardziej spodobały mi się dwa zestawy słuchawkowe: HS-4W oraz HS-11W. Poza tym, że posiadają bardziej wydajne akumulatory, są bardziej komfortowe i ich obecność w żadnym stopniu nie pogarsza jakości prowadzenia rozmów.
|
|
Mobile Internet Nr 6/2012
|