 |
| |
| Hardware/Software |
| + Duży, czytelny ekran |
| + Szybkie menu |
| - Duże zużycie energii |
| |
| Konstrukcja |
| + Nico zbyt ciężki |
| - Źle umiejscowiony środek ciężkość |
| |
| Funkcjonalnosc |
| + Duża liczba funkcji |
| + Rozbudowana książka telefoniczna |
| - Nieco zbyt słaby akumulator |
Duży może więcej
Przyznam szczerze, że do tej pory najbardziej rozczarowywały mnie w Nokiach kolorowe wyświetlacze, ale to, co zobaczyłem po uniesieniu klapki 6260, spowodowało u mnie przyspieszone bicie serca! Wreszcie mam do testów Nokię z dużym i doskonałej jakości wyświetlaczem (TFT, 176 x 208 pikseli, 65 tys. kolorów). Bardzo ostry i kontrastowy obraz, czyste kolory, aż miło popatrzeć. Co prawda malkontenci powiedzą, że takie wyświetlacze to niektórzy producenci mieli już rok temu, ale to właśnie Nokia wciąż dominuje na naszym rynku.
Na wstępie wspomniałem, że 6260 ma tylko jeden wewnętrzny wyświetlacz. Brak drugiego (zewnętrznego) powoduje, że lepiej wyłączyć funkcję automatycznego odbierania połączeń, wtedy po podniesieniu klapki będziemy mogli zadecydować, czy odebrać połączenie, czy je odrzucić. Klapka z wyświetlaczem kryje w sobie jeszcze jedną niespodziankę: można ją obracać! Zgodnie z ruchem wskazówek zegara o 90 stopni, a w przeciwnym kierunku, aż o 180 stopni. Dzięki temu po zamknięciu klapki mamy wyświetlacz na wierzchu. Można w takiej pozycji przeglądać Internet czy korzystać z innych funkcji telefonu. Jest to możliwe dzięki przeniesieniu klawiszy funkcyjnych i nawigacyjnych na klapkę bezpośrednio pod wyświetlacz. Moim skromnym zdaniem takie umieszczenie klawiszy funkcyjnych to doskonałe rozwiązanie, którego od dawna oczekiwałem od telefonów z klapką. Wciąż nie mogłem przyzwyczaić się do tego, że klawisze funkcyjne, którymi mam uruchamiać opcje wyświetlane na dole ekranu, są na innej części telefonu, to pewnie powód, dla którego wciąż używam telefonów bez klapki. Szczególnie nie leżała mi pod tym względem wspominana już Nokia 2650. Tam odległość między dolną krawędzią wyświetlacza a klawiszami funkcyjnymi miała kilka ładnych centymetrów pustej obudowy. Wracając do obrotowej klapki z wyświetlaczem... Ma ona cztery położenia zwane też trybami: zamknięcia (klapka zamknięta z wyświetlaczem skierowanym do wewnątrz), roboczy (telefon z tradycyjnie otwartą klapką do rozmowy czy pisania wiadomości), przeglądania klapka obrócona i zamknięta, wyświetlacz widoczny) oraz zdjęciowy (klapka otwarta obrócona o 90 stopni, telefon przypomina wtedy nieco kamerę wideo z odchylonym wyświetlaczem).
Ciekawym rozszerzeniem funkcjonalności telefonu jest składana, bezprzewodowa klawiatura SU-8W. Oczywiście to oddzielny zakup... Wspominałem już, że Nokia 6260 ma aparat cyfrowy z funkcją rejestrowania sekwencji wideo. Prawdę mówiąc, to w pierwszym momencie poczułem spore rozczarowanie, gdy okazało się, że to aparat tylko z matrycą VGA. Spodziewałem się w takiej komórce przynajmniej matrycy megapikselowej... Jednak po chwili zastanowienia Zadałem sobie pytanie: a po co mi w komórce większa matryca? Przecież nie po to, by zapełniać wielkimi plikami kartę pamięci Multimedia Card o pojemności 32 MB, w którą standardowo wyposażona jest Nokia 6260. Uważam, że do robienia fotek i kręcenia wideo do przesyłania w wiadomościach MMS matryca VGA w zupełności wystarcza. A gdy chcę zrobić prawdziwe zdjęcie, biorę do ręki prawdziwy aparat cyfrowy i jestem dziwnie spokojny, że jeszcze długo to się nie zmieni. Nokia 6260 ma też zainstalowane gry, odtwarzacz Real- Player oraz kilka tematów graficznych wyświetlacza i menu. Menu tego telefonu będzie wyglądało swojsko dla użytkowników innych Noki wykorzystujących platformę Series 60, np. Noki 6600. Może dlatego, że niezbyt często miałem styczność z telefonami z tym systemem, menu od początku wydawało mi się zbyt skomplikowane. Jednorazowo
na ekranie mieszczą się trzy rzędy po trzy ikony.
Jak na biznesowy telefon przystało, książka telefoniczna jest bardzo rozbudowana i chyba słusznie nazywa się Kontakty, gdyż każdy wpis składać się może m.in. z takich pól, imię, nazwisko, nazwa firmy, stanowisko, trzy różne numery telefonów, e-mail. Z pewnością niektórym użytkownikom przyda się opcja dodawania kolejnych pól w kontakcie, np. kolejne numery telefonów maile. Kontaktom można przypisać dzwonki oraz obrazki lub zdjęcia. Kontakty można również przypisywać do grup tworzonych przez użytkownika. Dzięki temu można w prosty sposób, za jednym zamachem, wysłać tą samą wiadomość do wielu użytkowników. Szczupłość miejsca nie pozwala nam na pełny opis wszystkich funkcji tego telefonu, jednak to, co już zaprezentowaliśmy, pozwala się zorientować, że Nokia 6260 telefon niebanalny i potrafi sprostać oczekiwaniom wymagających użytkowników. Jak to w życiu bywa, nie róży bez kolców, a w wypadku tego telefonu kolcami koszmarnie długi czas uruchamiania (około 40 sekund), niezbyt precyzyjne klawisze (szczególnie zielona i czerwona słuchawka), spora jak obecne standardy waga i duża, topornie prezentuj ca się obudowa. Jednak największym kolcem jest olbrzymi apetyt tego urządzenia prąd, a raczej zbyt mały akumulator (760 mAh). Co prawda nie udało mi się rozładować go w jeden dzień, tak to czasem podają użytkownicy niektórych serwisów internetowych, ale i tak nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że Nokię 6260 musiałem ładować dwa razy częściej niż większości telefonów, z którymi ostatnio zetknąłem. Na plus telefonu zaliczyłbym bardzo dobry duży wyświetlacz (jednocześnie to główny podejrzany o nadmierne obciążenie akumulatora), a także dużą pamięć (wewnętrzną i na karcie) oraz duży zakres funkcji.
SPECYFIKACJA
|